Sign In | Sign Up

My Profile

grabs00n
10399
.....
Points: 84
Constellation: Taurus

Shortcuts

Categories

Post

Red
Size: Large, Medium, Small Fri Dec 19, 08 12:02 PM | Category: All
0

Spośród wszystkich filmów opowiadających o przyjaźni człowieka z psem, w kwestii ukazania jak najprawdziwiej więzi, jaka łączy dwunoga z czworonogiem, ten film należy do grona tych, które osiągnęły efekt najmocniejszy. Tytułowy RED, to 14 letni pies należący do przeżywającego spokojnie jesień swego życia pół farmera, pół sklepikarza Ludlowa (Brian Cox). Efekt filmu jest o tyle mocniejszy, że RED pojawia się na ekranie w sumie może przez kwadrans. Jest przedmiotem wszystkich dyskusji, nieobecnym bohaterem praktycznie wszystkich scen, a pewna nieciekawa przygoda, jakiej był ofiarą podczas wyprawy pana Ludlowa na ryby, jest punktem wyjścia do kolejki mających nadejść wydarzeń.

Twórcom udał się trudny efekt połączenia struktury akcji rodem z “Mad Maxa”, czy “Życzenia śmierci” z leniwym klimatem, typowym dla telewizyjnych produkcji o perypetiach mieszkańców małego miasteczka na środkowym zachodzie, gdzie wybrany po raz sto szósty szeryf narzeka w knajpie na japońskie pick-up`y, a pomiatana przez leniwego męża dziewczyna spełnia się na konkursie szarlotek. Narracja, sposób przedstawienia tła historii, wszystko rodem z “Przystanku Alaska”, a jednak film trzyma za sweter praktycznie od pierwszej minuty do ostatniej.

Domyślam się jak zabawnie może brzmieć zbitka tytułów kina akcji z pojęciem wyprawy dziadka na ryby, ale zapewniam, że “Red” do pogodnych i zabawnych filmów ma dość daleko. Elementy scenariusza łączące te skrajne wartości w sposób spójny i przejrzysty zachęciły znakomitych aktorów, którzy uczynili ten debiutancki film jeszcze lepszym - wspomniany Brian Cox w roli dziadka Ludlowa, Tom Sizemore i Robert Englund w drugim planie.

Poszło o honor i przyzwoitość. Synalek pewnego bogato ożenionego gbura (Sizemore), wyładował swą złość na psie pana Ludlowa. Pan Ludlow odnajduje synalka i domaga się przeprosin. Ale gdzieżby synalek myślał się korzyć. Ludlow naciska, wszyscy doskonale wiedzą jak było, ale tatuś zasłania syna i grozi Ludlowowi, zgłaszającemu się regularnie po swoją sprawiedliwość. Rozsierdzony postanawia zamknąć podstarzałemu kowbojowi usta i wytacza przeciwko dziadkowi cięższą amunicję. A że gbur ma szerokie koneksje, w sprawę zostają boleśnie wciągnięci bliscy Ludlowa. I tak jak nieporozumienie na pewnym konkursie piękności przyczyniło się do 10-letniego oblężenia Troi, tak w “Red” obserwujemy dość przerażający rozwój wydarzeń, zapoczątkowany awanturą o psa.

Co urzeka w tej historii, to konsekwencja zachowań i kręgosłup moralny Ludlowa. Nie jest on narzekającym na niedobór sprawiedliwości społecznej maminsynkiem, nie podpiera się towarzystwami opieki nad zwierzętami, telewizją, nie protestuje przeciwko posiadaniu broni, (nie wlewa do baku soku z rzepy) tylko konsekwentnie, bez histerii, domaga się rzeczy drobnej i najprostszej - przeprosin. I ta konsekwencja, twardość ducha i oddanie idei przeraża jego cwańszych, liczniejszych i bogatszych wrogów najbardziej. Oby więcej takich dziadków.


22
Link: http://blog.bitcomet.com/grabs00n/post_78690/ ©
Add to favorites | Quote Reads (279) | Comments (1)
Prev: txt
Next: X

CommentsReload

Ursu_64 (Attila) Fri Dec 19, 08 02:30 PM

HI !

Lt.-Gen. Ursu

TOP